Podsumowanie na początek „piątej fali”

„Piąta fala” epidemii, zdominowana przez Omikron, nowy wariant wirusa powodującego Covid, zaczyna się rozlewać w kraju.

Liczba przypadków COVID-19 na milion mieszkańców w Polsce, Niemczech i na Słowacji.

Prognozy na najbliższe kilka dni nie są, niestety, bardzo pomyślne:

Oczywiście przewidywania modeli mogą być zbyt pesymistyczne, ale należy być przygotowanym na około 100,000 zdiagnozowanych zarażeń. Ponieważ w Polsce stosunkowo słaby jest proces diagnozowania COVID-19, prawdziwych zakażeń może być 2-3 razy więcej.

W tym kontekście świetny artykuł w Rzeczpospolitej na temat przygotowań rządu do „piątej fali” – a raczej braku przygotowań:

Najważniejsze punkty:

  • Rząd miał około dwóch miesięcy na to, by się przygotować. Niestety nic nie zostało zrobione, a nawet wręcz przeciwnie, rząd wysyłał sygnały sprzeczne z zaleceniami epidemiologów.
  • Ustawy zwalczające epidemie są w zbyt małym zakresie i za późno.
  • Ustawy przesuwają odpowiedzialność na przedsiębiorców i nie zapewnianiają skutecznych mechanizmów zwalczania.
  • Decyzja o nauczaniu zdalnym przyszła za późno i powoduje, że część dzieci będzie mogła pojechać na wakacje, a część nie, a epidemia będzie się i tak rozprzestrzeniać w szkołach.

Czeka nas, niestety, ciężki luty. Żeby choć pogoda dopisała.

Ukraina

Covid-19, SARS-CoV-2, coronavirus vaccination in Ukraine – country shape, ampoules, syringe – 3D illustration

Jeśli na Ukrainie wybuchnie wojna, to czy Polska jest przygotowana na falę uchodźców?

Jak wpłynęłoby to na sytuację epidemiologiczną w regionie? Oba kraje właśnie zaczynają „piątą falę”:

Liczba zarejestrowanych przypadków koronawirusa w Polsce i na Ukrainie, na milion mieszkańców.

Nawet w porównaniu do Polski, Ukraina ma o wiele niższy stopień szczepienia. W pełni zaszczepionych dwoma dawkami jest zaledwie 35% (w porównaniu do 58% w Polsce). Ukraina nie rozpoczęła jeszcze pragramu dawki przypominającej. Co dopiero porównywać z takimi krajami jak Wielka Brytania (70% zaszczepionych dwiema i 53% trzema dawkami):

Liczba dawek szczepionki, liczba osób zaszczepionych przynajmniej jedną oraz dwiema dawkami, liczba dawek trzeciej („przypominającej”) szczepionki (na 100 mieszkańców), dla Wlk. Brytanii (górna krzywa wzrostu), Polski (środkowa) i Ukrainy (dolna).

Jakiekolwiek działania wojenne na Ukrainie będą tragedią dla tego kraju, z którym związanych jest wielu naszych przyjaciół. Zaburzenia polityczne w sytuacji gdy rozwija się kolejna fala epidemii mogą spowodować katastrofę.

Ciekawy artykuł

Polecam nowy artykuł w Dzienniku Gazeta Prawna – wywiad z jednym z najlepszych w Polsce specjalistów od COVID-19. Całkowicie się zgadzam z wnioskami i prognozami na przyszłość.

Omikron – cisza przed burzą – część 2

O ile ciągle jeszcze nie widać nowej fali epidemii w polskich danych dotyczących ilości zachorowań, omikron dotarł niestety do naszego kraju i rozprzestrzenia się coraz szybciej:

https://twitter.com/adas_torun/status/1479876880949985284?t=hjMwwRzqMrXdjV-v6uirwg&s=03

Epidemia najprawdopodobniej pójdzie śladem innych europejskich – i nie tylko europejskich – krajów:

Procentowy udział warianta omikron w – od dołu – Polsce, Słowacji, Izraelu, Australii, RPA i Wlk. Brytanii.

co niestety również grozi szybkim wzrostem ilości zachorowań:

Obserwowana ilość zachorowań w (od dołu) Polsce, Słowacji, Izraelu, EU, Wlk. Brytanii i Australii, na milion mieszkańców. Ilość przypadków w Polsce jest zwykle niedoszacowana. Bieżąca średnia z ostatnich 7 dni.

choć – miejmy nadzieję – nie aż tak wielkim wzrostem zgonów:

Ilość zgonów z powodu COVID-19 w (od dołu) Izraelu, Australii, RPA, Wlk. Brytanii, EU, Słowacji i Polsce, na milion mieszkańców.

Niepokojące jest jednak to, że zarówno Polska jak i Słowacja (a jeszcze bardziej Australia) są bardzo opóźnione jeśli idzie o szczepienia trzecią dawką:

Procentowy poziom szczepień trzecią dawką w (od dołu) Australii, Polsce, Słowacji, EU, Izraelu i Wlk. Brytanii.

oraz to, że już teraz mamy dużą liczbę osób w szpitalu z powodu COVID-19.

Epidemia omikrona w Wlk. Brytanii spowodowała 200% wzrost liczby osób w szpitalu – od 100 do 300 na milion, a w Australii 400% od 24 do 135 na milion, z tendencją wzrostową.

Ilość osób w szpitalu z powodu COVID-19 w (od dołu) Izraelu, Australii, RPA, Wlk. Brytanii, EU, Słowacji i Polsce, na milion mieszkańców.

Czy rząd i społeczeństwo są na to przygotowani?