Szczepienia i czwarta fala

Warsaw, Poland – December 29, 2020: Sign with word Vaccination during COVID-19 vaccination program with the Pfizer BioNTech vaccine at the Medical University of Warsaw

Niestety, najgorsze przewidywania spełniły się i mamy w Polsce „czwartą falę” koronawirusa. Najbardziej w tym niepokojące są trzy aspekty:

Po pierwsze, program szczepień właściwie się załamał. Polska jest w ogonie krajów europejskich jeśli idzie o aktualny poziom. Co gorsza, praktycznie nie ma nowych szczepień – ci, którzy chcieli się zaszczepić, zarówno jedną, jak i dwiema dawkami, już to dawno zrobili. Pozostali nie mają na to ochoty i nic ich nie przekona.

% osób zaszczepionych dwiema dawkami

Po drugie, bariery powodujące, że mało ludzi chce się szczepić, nie tylko nie znikają, ale wręcz się podnoszą. Szczepionki nie są idealne – nie gwarantują 100% bezpieczeństwa, choć są 99.99…% bezpieczne. Ich skuteczność jest wielokrotnie wyższa niż prawdopodobieństwo poważnych skutków ubocznych. O wiele większa – dla wszystkich grup wiekowych, być może poza najmłodszymi dziećmi – jest szansa na powikłania po-kowidowe niż po-szczepionkowe.

Dlatego też nie bardzo pomocne są artykuły jak ten poniżej, które mogą zniechęcić tych, którzy jeszcze się wahają, czy się zaszczepić i dać amunicję tym, którzy gwałtownie protestują przeciwko szczepionkom:

Nikt, kto chociaż trochę na szczepionkach się zna, nie twierdził, że potrafią one zapewnić pełną ochronę. Czy to znaczy, że w ogóle nie działają?

Jak widać powyżej, województwa pokolorowane na jasno w mapie na lewo – czyli o niskim odsetku szczepień – mają ciemny kolor na mapie z prawej, a więc wysoki poziom zgonów.

Porównanie powyższej mapy z wcześniejszymi dotyczącymi liczby przypadków – patrz tutaj i tutaj – pokazuje, że obszary Polski, w których – z różnych powodów – ludzie nie chcą się szczepić, mają większą liczbę zachorowań, komplikacji po-kowidowych, jak i zgonów.

I wreszcie po trzecie, wydaje się, że całkowicie załamała się jakakolwiek strategia poza-szczepionkowego zapobiegania rozprzestrzeniania się wirusa. Analiza informacji udostępnionych przez Google Mobility pokazuje, że aktywność społeczeństwa kompletnie wróciła do normy sprzed pandemii. Mówiąc inaczej, nasze codzienne zachowania – praca, zakupy, podróże – w żaden sposób nie odzwierciedlają konieczności zwalczania epidemii.

Według Google’a, polskie społeczeństwo – przy 52% zaszczepionych – jest w tej chwili bardziej aktywne – czyli o wiele mniej zaangażowane w zapobieganie rozprzestrzeniania się wirusa – niż w Danii, w której 75% populacji się zaszczepiło. A nawet Dania w obecnej chwili przeżywa wzrost epidemii spowodowany decyzjami rządu związanymi z rozluźnieniem ograniczeń.

Mówiąc krótko – polski rząd i społeczeństwo uznało, że nie warto już nic robić, ażeby zatrzymać „czwartą falę”. Niestety, konsekwencje tej decyzji będą tragiczne.